środa, 13 lutego 2013

Od Buru- "Nad jeziorem...''




Jak zwykle, zostałem posłany przez alfy, abym poszukał więcej przedmiotów pochodzących z dawnych czasów. Ostatnio znalazłem w górach fragmenty starożytnych talizmanów, które nosili przodkowie wielkich watah. Dzisiaj jednak, zostałem posłany nad jezioro, nigdy nie uważałem tego miejsca za ciekawe, ale jak wszystkie wilki wiedzą, nie należy odmawiać posłuszeństwa alfom, ani nie należy ich obrażać. Ja staram się jak mogę, kiedy wykonuje ich rozkazy. Kiedy dotarłem do jeziora, podszedłem do brzegu i rozejrzałem się. Zacząłem kopać. Nagle, usłyszałem czyjeś kroki. Zacząłem się skradać. Nagle z liści wyskoczył czarny, mniejszy ode mnie wilk. Zawarczał i rzucił się w moją stronę. Próbowałem się bronić, jednak on był o wiele szybszy ode mnie. Leżałem już wyczerpany, wróg też był już zmęczony. W ostatniej chwili rzuciłem w jego stronę i sparaliżowałem go, a następnie ze strachu udusiłem. Wziąłem go w pysk i zaniosłem jego krwawiące, martwe ciało do Teanrii. Nie była zadowolona z tego widoku...
<Teanrii dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz