środa, 13 lutego 2013

Od Capricji- CD historii Teanrii

Ech... Ta ku... Lepiej nie kończyć, a więc ta wadera bała się sama z nami bić więc wezwała jakiegoś żałosnego ptaszka. Muszę przyznać, że zwierze mi zaimponowała odwagą i zwinnością, ale ta wadera straciła honor. Żeby wyzywać na nas małe zwierze? Ogar -,- Po jakimś czasie wadera przyłączyła się do walki, ale krótko po tym byliśmy tak ranni, że w każdej chwili jednocześnie padlibyśmy trupem z wykrwawienia na ziemię. Wilczyca zaprowadziła nas nad wodospad, gdzie obmyliśmy rany. James to szczęściarz... Użył tylko witakinezy i już! Po ranach... Oczywiście potrafi tą mocą leczyć innych, ale ja w życiu nie pozwolę, by ktoś mnie uleczył! Gdy już emocje opadły, ona się odezwała:
- Chcecie dołączyć do Watahy Tysięcy Gwiazd? Przydaliby się nam tacy wojownicy. - próbowała się uśmiechnąć, ale to mnie tylko zniechęciło
- Sama nie wiem... - rzekłam patrząc na nią z pogardą. Skoro nam to proponowała musiała być alfą, a alfy raczej nie wysyłają jakiś ptaszków do bitwy tylko walczą same. *Dołączamy?* - zapytałam Jamesa w myślach, *Przydałaby nam się wreszcie wataha.* - odparł.
- Z chęcią. - powiedział James.
- To super. - dodała już z większym entuzjazmem wadera. - Jak macie na imię? Jak mnie chcieliście zabić nie za bardzo słuchałam.
- James.
- Capricja.
- Teanrii. Miło mi. - podała nam łapy i my również to zrobiliśmy. Może i lubimy walczyć, ale nie jesteśmy tyranami. Mamy kulturę.
- Jakie mógłbym mieć stanowisko? - zapytał mój brat.
- Mogę być przywódczynią wojowników!? - zapytałam szybko, bo wiedziałam, że on też tego pragnie.
- Jasne. Jest już przywódca.
- To może ja będę... - zamyślał się mój brat,
- (...) Głównym wojownikiem? Jest najlepszym z pozostałym wojowników lecz nie lepszy od przywódców wojowników.
- No dobra...
Potem Teanrii przydzieliła nam jaskinie. Bardzo duże i przestronne... Takie jak lubię. Szybko pobiegłam poszukać, gdzieś owiec. Gdy już je znalazłam zabiłam, zdarłam skórę i mięso zaniosłam do spiżarni. Wełną wyścieliłam sobie łóżko. Położyłam się i chciałam już usnąć, gdy do jaskini weszła samica alfa.
- Capricja, nie przeszkadzam?
- Nie. - powiedziałam chodź bardzo chciałam już spać.
- Czy chciałabyś być w Radzie Wilków?
- Czym?
- Rada Wilków. Oczywiście tylko na okres próbny. Jeżeli będziesz pilna, staranna i nikogo nie zabijesz możesz zostać w niej na stałe.
- A do czego to służy?
- Do rady wilków należy para alfa, beta i gamma + 3 członków watahy. Na razie należy tam również wadera Modesta. Po prostu ta Rada decyduje o losach watahy. A skoro jesteś przywódczynią wojowników to sądzę, że nam się przydasz.
- Chętnie, ale... Ty na serio?

<Teanrii, ty na serio ?O.O>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz