Ech... Ta ku... Lepiej nie kończyć, a więc ta wadera bała się sama z
nami bić więc wezwała jakiegoś żałosnego ptaszka. Muszę przyznać, że
zwierze mi zaimponowała odwagą i zwinnością, ale ta wadera straciła
honor. Żeby wyzywać na nas małe zwierze? Ogar -,- Po jakimś czasie
wadera przyłączyła się do walki, ale krótko po tym byliśmy tak ranni, że
w każdej chwili jednocześnie padlibyśmy trupem z wykrwawienia na
ziemię. Wilczyca zaprowadziła nas nad wodospad, gdzie obmyliśmy rany.
James to szczęściarz... Użył tylko witakinezy i już! Po ranach...
Oczywiście potrafi tą mocą leczyć innych, ale ja w życiu nie pozwolę, by
ktoś mnie uleczył! Gdy już emocje opadły, ona się odezwała:
- Chcecie dołączyć do Watahy Tysięcy Gwiazd? Przydaliby się nam tacy
wojownicy. - próbowała się uśmiechnąć, ale to mnie tylko zniechęciło
- Sama nie wiem... - rzekłam patrząc na nią z pogardą. Skoro nam to
proponowała musiała być alfą, a alfy raczej nie wysyłają jakiś ptaszków
do bitwy tylko walczą same. *Dołączamy?* - zapytałam Jamesa w myślach,
*Przydałaby nam się wreszcie wataha.* - odparł.
- Z chęcią. - powiedział James.
- To super. - dodała już z większym entuzjazmem wadera. - Jak macie na imię? Jak mnie chcieliście zabić nie za bardzo słuchałam.
- James.
- Capricja.
- Teanrii. Miło mi. - podała nam łapy i my również to zrobiliśmy. Może i
lubimy walczyć, ale nie jesteśmy tyranami. Mamy kulturę.
- Jakie mógłbym mieć stanowisko? - zapytał mój brat.
- Mogę być przywódczynią wojowników!? - zapytałam szybko, bo wiedziałam, że on też tego pragnie.
- Jasne. Jest już przywódca.
- To może ja będę... - zamyślał się mój brat,
- (...) Głównym wojownikiem? Jest najlepszym z pozostałym wojowników lecz nie lepszy od przywódców wojowników.
- No dobra...
Potem Teanrii przydzieliła nam jaskinie. Bardzo duże i przestronne...
Takie jak lubię. Szybko pobiegłam poszukać, gdzieś owiec. Gdy już je
znalazłam zabiłam, zdarłam skórę i mięso zaniosłam do spiżarni. Wełną
wyścieliłam sobie łóżko. Położyłam się i chciałam już usnąć, gdy do
jaskini weszła samica alfa.
- Capricja, nie przeszkadzam?
- Nie. - powiedziałam chodź bardzo chciałam już spać.
- Czy chciałabyś być w Radzie Wilków?
- Czym?
- Rada Wilków. Oczywiście tylko na okres próbny. Jeżeli będziesz pilna,
staranna i nikogo nie zabijesz możesz zostać w niej na stałe.
- A do czego to służy?
- Do rady wilków należy para alfa, beta i gamma + 3 członków watahy. Na
razie należy tam również wadera Modesta. Po prostu ta Rada decyduje o
losach watahy. A skoro jesteś przywódczynią wojowników to sądzę, że nam
się przydasz.
- Chętnie, ale... Ty na serio?
<Teanrii, ty na serio ?O.O>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz