piątek, 1 lutego 2013

Od Niagary

Ech...Moje życie jest bezsensu.Rzuciła bym się w przepaść,ale tego nie zrobię.Postanowiłam trochę popływać.Może zapomnę o samobójstwie...Szłam do najbliższej sadzawki,czy rzeki.Woda była niezwykle ciepła.Tym bardziej zachciało mi się pływać.Pływałam spokojnie,ale coś lub ktoś przerwał tą równowagę.Coś ciągnęło mnie do dna.
-*Śmierć puka do drzwi...*-pomyślałam i byłam już na innym świecie.
Wyglądał dość przyjaźnie i normalnie.Niebo niebieskie.Tylko jedno słońce.Normalnie wyglądające drzewa.
-*Coś jest nie tak...*-pomyślałam
Przede mną nagle nie wiadomo z kąt pojawił się wilk.Nie normalny wilk.Mutant...Zaczęłam się trochę bać. Rozpoczęłam uciekanie.Byłam już zmęczona,więc wilk mnie dogonił.Potem otworzył mi pysk na siłę i wsypał jakiś proszek.

~Po 10 minutach~

Dziwnie się czułam.Głowa mnie bolała strasznie.Otworzyłam oczy i zobaczyłam dwa wilki.
-Witaj nieznajoma.Z kąt pochodzisz?-zapytał jeden z nich
-Witaj.Jestem ze świata żywych.Z normalnego świata...-odpowiedziałam ospale.-Czy mogę wstać?
-Tak,oczywiście.
Wstałam i wydawało mi się,że jestem większa niż zazwyczaj.Taj świat jest dziwny...Wilki patrzyły się na mnie.Spojrzałam na dwa basiory.Dali mi znak ich oczyma,że mogę wyjść. Ostrożnie wyszłam z jaskini.Porozglądałam się trochę.I w tedy obudziłam się.
-*To wszystko to sen...Nie chcę się zabijać...*-powiedziałam sobie w myślach.
Leżałam w jaskini.Obróciłam się na lewy bok i odskoczyłam.
-Matko!-krzyknęłam
-Spokojnie.Jesteś bezpieczna.-powiedziała wadera
-Gdzie ja jestem?-zapytałam
-Jesteś w mojej jaskini.Mam na imię Modesta.-odpowiedziała uśmiechając się
-Ja mam na imię Niagara.Jak się domyślam to wataha?
-Tak,to wataha.Zaprowadzę cię do alfy.-powiedziała Modesta
-Dobrze.
Wstałam.Ledwo co trzymałam się na nogach.Jakoś doczłapałam do alfy z pomocą Modesty.
Alfa popatrzyła się na mnie i dała znak Modeście,że chcę z nią porozmawiać.Ja usiadłam na ziemi i rozglądałam się po kątach.W końcu przyszła Modesta i alfa.
-Zacznijmy od zapoznania się.Mam na imię Teanri.Jeśli chcesz możesz dołączyć do mojej watahy.-powiedziała przyjaźnie Teanri.
-Bardzo tego chcę!-aż krzyknęłam z radości.-Mam na imię Niagara.
-Modesto,zaprowadź Niagarę do jej jaskini.-powiedziała samica alfa.
Poszłam z Modzią do jaskini.Po drodze dyskutowałyśmy o tym i owym.Zapadała noc.W nowym domu czuję się naprawdę dobrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz