Znów to samo ... Znów byłam wygnana, kolejny raz!
Chodziłam, po wielkim lesie, wspominając dawna watahę, bardzo żałowałam,
tego co zrobiłam. Po krótkiej chwili, rozejrzałam się, nie wiedziałam
gdzie jestem. Wiedziałam tylko, że to terytorium jakiejś obcej watahy.
Nagle dostrzegłam zbliżającą sie do mnie wilczyce.
-Kim jesteś?! I czegu tu szukasz- krzyknęła wadera.
-Jestem Erviria. Ja zostałam wygnana z watahy i szuakm nowego domu- odpowiedziałam, przerażona.
-A więc szukasz watahy
- Tak - odpowiedziałam niepewnie.
-Jeśli chcesz, mozesz dołaczyć do mojej watah, oczywiscie o ile okażesz sie tego godna
- Naprawdę? - spytałam z niedowierzaniem .
-Tak, ja jestem Teanri i jestem Alfą - odpowiedziała.
Na zewnątrz zachowałam kamienną, spokojna postawę, ale w środku wręcz krzyczałam z radosci.
-Nawet nie wiesz jak się cięszę!
- Chodź za mną, zobaczysz watahe - odparła Teanri
I tak własnie odtarłam do watahy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz